Zielonoświątkowcy a świadkowie Jehowy - podobieństwa i różnice

Będąc świadkami, myśleliśmy, że tylko my znamy Pismo Święte i każdy jego fragment bierzemy do siebie w myśl fragmentu "całe Pismo jest natchnione przez Boga". Na głoszeniu nie mieliśmy okazji spotkać kogoś ze wspólnoty zielonoświątkowej, więc rozmowa z Tomkiem, który dołączył do nich jako nastolatek, była prawdziwą przyjemnością. 

Rozmawiamy o tym, co łączy Świadków Jehowy i Zielonoświątkowców, a co dzieli. Czy ten ruch jest zorganizowany podobnie do organizacji świadków? Jak przebiega chrzest? Czy chodzą na zebrania? Czy głoszą od drzwi do drzwi? Czym różni się ten ruch od dominującego w Polsce wyznania rzymsko-katolickiego? I dla nas osobiście najbardziej poruszające: jak u zielonoświątkowców przebiega proces wykluczenia i czy wiąże się z takim ostracyzmem społecznym jak u świadków Jehowy.

Zachęcam do obejrzenia tej rozmowy wszystkich zainteresowanych problemem manipulacji religijnej. Tytuł nie do końca oddaje treść, ale tylko w tym sensie, że treść jest znacznie lepsza niż zwiastuje tytuł 😀 To rozmowa ogromnie sympatycznych ludzi, którzy wydobyli się z głębokiego religijnego zniewolenia. Słuchanie ich przynosi nadzieję i satysfakcję, choć czasem opowiadają o dosyć drastycznych historiach. Rzecz dotyczy katolickiego ruchu neokatechumenalnego, środowisk zielonoświątkowych i świadków Jehowy. Oglądajcie i podawajcie dalej, bo te środowiska to kilkaset tysięcy ludzi w Polsce, którzy także potrzebują wyjścia na wolność. Ta rozmowa przyda się także ludziom LGBT+ poturbowanym przez religię. Miłego odbioru! 😀


Komentarze