Robot został bogiem w Japonii

Oto mamy kolejny cud! 
Pierwszy raz w historii tej Ziemii bogini objawiła się pod postacią robota!
Oczywiście w Kraju Kwitnącej Wiśni... 😄🎌

Tak oto powstał japoński robot neutralny płciowo - Kannon Mindar, który został zbudowany na podobieństwo buddyjskiej bogini łaski Gyanyin, wywodzącej się z chińskiego panteonu. Android ma 195 cm wzrostu i waży ok. 60 kg i 8 marca 2019 r. i wygłasza nauki do wiernych w buddyjskiej świątyni Kodaiji w japońskim mieście Kioto. Oczywiście celem tego niezwykłego przedsięwzięcia, co nie powinno nikogo specjalnie zdziwić, jest przyciągniecie do powyższej świątyni większej liczby wyznawców...

Należy przy tej okazji wyraźnie przypomnieć, że Kannon Mindar jest oficjalnym wcieleniem chińskiej bogini, o której wspomnieliśmy powyżej, więc to właśnie ONA wygłasza nauki za jego pośrednictwem znajdując się duchowo w jego ciele, komunikując się w ten sposób z wiernymi.
W końcu, jeżeli Gyanyin może wcielać się we wszystko dookoła, to czemu nie w robota! 😄👍👽

Jego ludzcy koledzy przewidują, że dzięki sztucznej inteligencji może pewnego dnia zdobyć nieograniczoną mądrość. 





Jak podał serwis buddhistdoor.net, robot kosztował ok. 100 mln jenów i został skonstruowany przez firmę A-Lab z siedzibą w Tokio. Korpus wykonany jest głównie z aluminium, w przypadku twarzy i dłoni zastosowano silikon. Powstał w ramach wspólnego projektu świątyni Zen i profesora robotyki Hiroshi Ishiguro, robot uczy o współczuciu oraz niebezpieczeństwach związanych z pożądaniem, złością i ego.

Chociaż robot jest zaprogramowany do recytowania kazań z Satry Serca, przetłumaczone wersje na język angielski i chiński będą dodatkowo wyświetlane na ekranie.

Robot ma ułatwić ludziom, którzy zazwyczaj nie mają związku z buddyzmem, zainteresowanie się religią – podkreślają mnisi.




Jak można było przeczytać w serwisie buddhistdoor.net, mimo że 67 proc. ze 127 mln Japończyków identyfikuje się jako buddyści, większość rzadko odwiedza świątynie, z wyjątkiem tradycyjnych uroczystości z okazji Nowego Roku i rytuałów pogrzebowych. Mnisi ostrzegają przed kryzysem buddyzmu, ponieważ aż 27 tys. w wszystkich 77 tys. buddyjskich świątyń może zniknąć w ciągu następnych 25 lat, co ma  związek z kurczącą się liczbą mieszkańców na obszarach wiejskich i procesem odchodzenia od zorganizowanej religii na terenie całej Japonii.




A tak swoją drogą, to robotyzacja religii mogłaby okazać się świetnym rozwiązaniem na postępujący kryzys powołań w rzymskiej odmianie katolicyzmu. W końcu jeżeli robot może być boginią, to czemu nie miałby być księdzem lub nawet nawet papieżem. 




A czy Ty przyj(ę)ąłbyś to Bóstwo do swojego serca, nawracając się szczerze, zostając jego gorliwym wyznawcą???
😄

Komentarze